<title_newspaper="Trybuna robotnicza">
<title_article="Na drodze do uzdrowienia stosunków w PRZZ w Tarnowskich Górach">
<author_1="">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-02">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
O ile kontrola działalności PRZZ w Będzinie wykazała braki w działalności dołowych ogniw związkowych, usunięciem których zajęły się niezwłocznie zarówno PRZZ, jak i poszczególne okręgi i oddziały branżowych związków zawodowych, to na terenie powiatu tarnogórskiego nie było by to możliwe do przeprowadzenia.
Jakże bowiem można było by przystąpić do usuwania usterek w pracy dołowych ogniw związkowych jeżeli sam przewodniczący PRZZ — ob. Gadomski — jak ujawniła kontrola — był po prostu zwykłym karierowiczem i człowiekiem nie mającym cech społecznika.
Tajemnica zaginięcia asygnaty na 20 par butów gumowych
O skandalicznych stosunkach panujących w PRZZ Tarnowskie Góry, świadczy następujący fakt.
Robotnicy Nadleśnictwa w Brynicy, mieli otrzymać z PRZZ asygnatę na 20 par butów gumowych. Sekretarka po wypełnieniu asygnaty, położyła ją na biurku przewodniczącego. O tym jednakże, w jaki sposób 20 par butów gumowych powędrowało na wolny rynek, a nie do robotników leśnych, nikt w PRZZ nie może nic konkretnego powiedzieć. Niewątpliwie wyjaśni to dopiero rozprawa sądowa.
Kontrola stwierdziła nadto, że przewodniczący Gadomski wraz z referentem kulturalno-oświatowym ob. Mugajem sfałszowali rozliczenie z dokonanych wydatków na urządzenie festiwalu ludowego w Świerklańcu. Rzekomo wydatkowali oni 37 tys. zł., chociaż przedłożyli dowody tylko na 8 tys. zł.
Oprócz podanych powyżej faktów komisja kontrolna ORZZ wykryła cały szereg innych nadużyć finansowych, dokonanych przede wszystkim przez przewodniczącego PRZZ.
W ogóle książka kasowa i cała organizacja biura prowadzone były niewłaściwie. Nie mogło być zresztą inaczej, jeżeli przewodniczący tak poważnej instancji związkowej, jaką jest Powiatowa Rada Związków Zawodowych, większość godzin urzędowania spędzał w restauracji i do biura przychodził często podchmielony.
Odpowiedzialność za ten stan spada pośrednio na wszystkich członków PRZZ i komisję rewizyjną, która zupełnie nie interesowała się postępowaniem przewodniczącego Gadomskiego.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>